Obserwatorzy

środa, 6 marca 2013

deboxing day !!!


... nareszcie zdecydowałam się na rozpakowanie swoich skarbów ^^ na pierwszy ogień poszła Sara:








Wrażenia po wypakowaniu?
Laleczka jest misternie i bardzo dokładnie wykonana. Ubranko perfekcyjne, ma dużo ślicznych koronek i wstążek. Pod sukienką kryje się zwiewna tiulowa haleczka z falbanką a pod nią jeszcze jedna halka - uszyta tak by ta większa nabrała objętości i pięknie mogła prezentować sukienkę. Na nóżkach lalka ma śliczne pantalonki wykończone wstążkami, do tego białe podkolanówki :)
Cudnym detalem dopełniającym kreacji jest lakierowana torebeczka zamykana na prawdziwy suwak, można coś w niej zmieścić ^^
                                       





A na maleńkich stopkach prześliczne sandałki ^^



Makijaż w tonacji jasnej brzoskwinki sprawia, że lalcia ma taki świeży wygląd, jest zwiewna, lekka i bardzo przytulaśna :D Najpiękniejsze są jednak oczy, morski błękit tęczówki ozdobiony został maleńkim półksiężycem ^^



Co do wiga.. cóż, innej fryzurki nie da się z tego zrobic. Natomiast bardzo podoba mi się kolor włosów, wcale nie jest różowy - jak nie raz widac na flickrowych zdjęciach. Włoski są w kolorze jasnego łososia, takie oranżadowe ;) piękne. Poza tym wig jest miękki i lekki. Jedyne co mi się nie podoba w tej lalce to to, że wig z tyłu głowy jest bardzo krótki, nawet nie do połowy i odsłania sporo czachy..ale w planie mam długie i rozpuszczone włosy które na szczęście wszystko przykryją ;)






A tutaj Sara przytula swoją młodszą koleżankę, Lilę :))


Obie bardzo się polubiły, myślę, że zostaną dobrymi przyjaciółkami :)

Podsumowując - troszkę szkoda mi zmieniac w niej cokolwiek, bardzo podoba mi się taka, jaka jest, ale z drugiej strony chęc nadania jej swojego wydźwięku, wypracowanie jej charakteru przez stylizację - to mnie właśnie korci najbardziej ... co robić..czas pokaże :) Idę nacieszyc się swoimi cudnościami, następnym razem przed obiektyw trafi Little Dal Aries :))

poniedziałek, 4 marca 2013

jużżżż JESTTT !!!!

... MOJA PIERWSZA DAL !!!

Około godziny 13.30 listonosz zadzwonił do drzwi wręczając mi pewną paczuszkę,a w niej cudowne skarby! Oczywiście Lila nie mogła się powstrzymać i od razu wdrapała się na kartonowe pudło mając nadzieję, że szybko dowie się kto w nim jest :)




 Ciekawe kto do nas przyjechał???




 Rozpętałyśmy sznurek, przecięłyśmy taśmę i pośpiesznie otworzyłyśmy pakunek..


Lila nie chciała oddac sznurka...


 Ale paczka była ciekawsza więc szybko go porzuciła ^^ w końcu otworzyłyśmy ją..



 Sami zobaczcie co było w środku..... :)) wyczekiwana "spodzianka" i niespodzianka!


Pierwsze wrażenia? ojej- ubranka !!!! idealny rozmiar dla idealnej lalki  !!! ^^



Lila pękała z dumy na swoje nowe siostrzyczki i tak oto je zaprezentowała :) Starsza Dal zostaje u nas, a dalowy maluszek Rot-Chan będzie mieszkał u mojej siostry :))



A tutaj już obdukcja "nowego obiektu" w pełni :D
Ta dam, przed Państwem przepiękna lalka Dal Angelic Pretty Maretti














Z całego serca pragnę podziękować Eliance za pomoc w zrealizowaniu mojego dallowego marzenia :) oraz za przepiękne ubranka i acesoria dla mojej Sary - a przede wszystkim za to, że razem ze mną zdecydowała się na zakupy :*** Moim pannom było niezwykle przyjemnie podróżować z  Matusiem :)

Następnym razem Sara pokaże się Wam na wolności, idę zrobic przerwę na "życie" ;) pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających !!!